ODWOŁANIE OD DECYZJI ZUS

Postępowania przez Zakładeowa Ubezpieczeń Społecznych o należne świadczenia bywają specyficzne.

Specyficzne z tego względu, że ubezpieczony, który miał wypadek przy pracy / zachorował / utracił zdolność do pracy lub którego zdolność do pracy została w znacznej mierze ograniczona – tj. ubezpieczony, którego dotknęło nieszczęście – musi przed ZUS udowadniać swoje racje.

Specyfika tym większa, bo ZUS to przecież „instytucja państwowa” – do którego to Państwa i do której to instytucji osoba ubezpieczona miesiąc w miesiąc odprowadza podatki / składki.

Specyfikę ową warto sobie uzmysłowić, bowiem – pomimo, że ZUS to „instytucja państwowa” – to jednak należy tę instytucję traktować jak podmiot komercyjny.

Podobnie jak Towarzystwa Ubezpieczeń aktywnie – niekiedy w sposób bezwzględny – walczą o to, aby nie wypłacać odszkodowań, tak ZUS bywa aktywny, aby świadczeń nie wypłacić.

Czy Towarzystwa Ubezpieczeń odmawiając Tobie wypłaty odszkodowania mają zawsze rację?

Zdecydowanie Nie!

Jest przyjęta po prostu zasada „my odmówimy, a zainteresowany niech idzie do sądu”. Czy takie działanie jest pozbawione logiki ze strony Towarzystw Ubezpieczeń?

Niestety nie jest – bo podjęcie decyzji, o tym że osoba uprawiona chce skierować sprawę do Sądu / chce bronić swoich praw / nie poddaje się – niestety często przekracza jej siły lub możliwości.

A szkoda, bo od rozstrzygania sporów są Sądy, a nie ZUS czy Towarzystwa Ubezpieczeń, które są często żywo zainteresowane, aby nawet słuszne roszczenia ubezpieczonych nie zostały zaspokojone, a pieniądze zostały w ich budżecie.

Podczas jednego z postępowań sądowych po raz kolejny uświadomiłem sobie jak często i jak bardzo – nawet w sprawach ewidentnych – ubezpieczony ma „pod górkę”.

Sprawa wyglądała jak następuje:

Pani zawarła umowę o pracę, a następnie na jej podstawie świadczyła pracę.

Składki zostały odprowadzone.

Po około 6 tygodniach od zawarcia umowy o pracę okazało się, że ubezpieczona cierpi na chorobę nowotworową. Oczywiście przy podpisywaniu umowy ubezpieczona o tym jeszcze nie wiedziała.

Gdy ubezpieczona zgłosiła się po zasiłek chorobowy, ZUS wydał decyzję w której ustalił, że skarżąca nie podlega ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu, wypadkowemu jako pracownik, bo umowa została zawarta w celu obejścia przepisów prawa!

Jako argument ZUS podniósł m.in., że ubezpieczona dostawała zbyt wysokie wynagrodzenie jak na takie stanowisko, a także iż pracy nie świadczyła. Dodam, że było to stanowisko biurowo-administracyjne i de facto cały obrót tematów w firmie był na głowie skarżącej.

ZUS pominął okoliczność, że zanim ubezpieczona została zatrudniona – już wcześniej tj. w latach 2010-2014 r. – była zatrudniona w tej samej firmie, na tym samym stanowisku, pobierała dokładnie takie samo wynagrodzenie – i co najważniejsze – przez 4 lata odprowadzała przecież składki od tego „za wysokiego” wynagrodzenia.

Wówczas tj. gdy składki były regularnie odprowadzane – nikt nie kwestionował umowy i stosunku pracy – składki spływały, ubezpieczona nie chorowała, więc „umowa była legalna”.

W postępowaniu sądowym należało wykazać m.in. konieczne przesłanki do uznania, że strony rzeczywiście łączył stosunek pracy i że praca była świadczona – co też zostały udowodnione.

W tym zatem kontekście: postępowanie przed ZUS i przed Sądem może nieść pewien stres dla ubezpieczonych – to prawda. Dodajmy jednak, że nasza Bohaterka nie poddała się, a jej sytuacja zdrowotna / osobista była wyjątkowo trudna. Pomimo tego współuczestniczyła w tym specyficznym postępowaniu w sposób wzorowy.

Po bardzo aktywnym procesie – w sprawie, która również i ze względów czysto ludzkich mnie poruszyła – zapadł słuszny wyrok, który obecnie jest już prawomocny.

wyrok-zus

 

Adwokat Gorzów Wielkopolski

Kancelaria Adwokacka Gorzów Wielkopolski