Mandat w Niemczech – jak się odwołać?

Mandat w Niemczech to pewien skrót myślowy używany w Kancelarii w sprawach, gdzie polskie firmy lub osoby prywatne są karane grzywnami, mandatami, opłatami administracyjnymi w związku z poruszaniem się po drogach NASu tj. Niemiec, Austrii, Szwajcarii.

Projekt Myśl Jak Adwokat

Pojęcie – które przyznaje – często nie oddaje powagi sytuacji. Kary nakładane przez niemiecką policję, czy Bundesamt für Güterverkehr mogą wynosić wiele tysięcy Euro. Przykładowa kara jaką otrzymała polska firma z tytułu brak sczytywania karty kierowcy wyniosła ponad 8.500 Euro. Jest to kwota, która raz jeszcze potwierdza zasadę. Sprawy sklasyfikowane jako mandat w Niemczech nie oznaczają prostego wykroczenia w którym przedmiotem sporu jest kilkaset Euro.

Mandat NAS

W sprawach mandatowych NASu, a zatem Niemiec, Austrii, Szwajcarii polskie firmy nie są na straconych pozycjach.

Mandaty bywają nałożone na wyrost, z przyjęciem maksymalnej stawki, a także z założeniem, że sprawca działał umyślnie.

Tym bardziej w trudnych czasach Loi Macron, MiLoGa, czy LSD-BG polskie firmy często decydują się podjąć nierówną walkę z nakładanymi karami.

Jaka argumentacja?

Argumentację w takiej sprawie zawsze należy dostosować do realiów poszczególnego przypadku. Argumentacja w takie sprawie musi być dopasowana jak skrojony na miarę garnitur, bowiem po drugiej stronie mamy urząd, które weryfikuje przedstawioną wersję. Czasem zatem w ramach prowadzenia spraw Klienta należy posypać głowę popiołem, a innym razem nie cofnąć się nawet na centymetr w argumentacji przeciwstawiającej się dotychczasowym ustaleniom.

Wspólnym mianownikiem powyższych sprawach jest czas. O ile bowiem w Polsce dla zachowanie terminów sądowych i urzędowych wystarczające jest nadanie przesyłki poleconej u operatora pocztowego, o tyle w krajach NASu – wysoko przecież rozwiniętych – obowiązuje zasada zgoła odmienna. Zasada, która może budzić zdumienie. Otóż w sprawach mandatowych, sprzeciw, wyjaśnienia musza zostać doręczone w terminie do urzędu / sądu. Liczy się zatem nie data stempla pocztowego, ale data kiedy Pan / Pani z urzędu otrzyma pismo na biurko. To oznacza, że zaniechania poczty obciążają skarżącego.

To oznacza, że w praktyce czasu jest niewiele, bowiem uwzględniając tempo doręczeń przesyłek międzynarodowych czynności należy dokonywać niezwłocznie. Z uwagi na doświadczenia w takich sprawach, Kancelaria dokonuje wysyłek za pomocą kurierów, tak aby maksymalnie zwiększyć szanse na merytoryczne rozpatrzenia sprawy.

Adwokat Gorzów Wielkopolski

Kancelaria Adwokacka Gorzów Wielkopolski

Paweł Wróblewski

ADWOKAT
Jestem Adwokatem wpisanym na listę Okręgowej Rady Adwokackiej w Zielonej Górze. Zajmuję się prawem karnym, w tym w szczególności tematyką związaną z prawami osób podejrzanych, oskarżonych, a także i skazanych. Ukończyłem polskie studia prawnicze na UAM w Poznaniu oraz niemieckie studia prawnicze na EUV we Frankfurcie.

Latest posts by Paweł Wróblewski (see all)

6 myśli na temat „Mandat w Niemczech – jak się odwołać?

  1. Dzień dobry,
    Dnia 24.10.2017 roku zostałem zatrzymany do kontroli przez niemiecką policję. Niestety nie miałem na ten dzień wypisanego kontrolbucha (auto 3,5t DCM-bus) zostałem ukarany mandatem, który został na miejscu u policjanta opłacony. W dniu dzisiejszym tj. 07.03.2018, czyli niemalże 4 miesiącach
    otrzymałem pismo, które mowi chyba o kontynuacji tamtej sytuacji z 24.10.2017 i dopłacie. Czy to jest możliwe? Czy można z tego wybrnąć nie płacąc?
    Z góry dziękuję za odpowiedzi
    Michał Jasiński

  2. Dzień dobry,
    Dnia 24.10.2017 roku zostałem zatrzymany do kontroli przez niemiecką policję. Niestety nie miałem na ten dzień wypisanego kontrolbucha (auto 3,5t DCM-bus) zostałem ukarany mandatem (50eur), który został na miejscu u policjanta opłacony. W dniu dzisiejszym tj. 07.03.2018, czyli po niemalże 4 miesiącach otrzymałem pismo, które mowi o kontynuacji tamtej sytuacji z 24.10.2017 i dopłacie 103,50 euro za brak 28 dniowego wpisu w tachobuchu. Czy to jest możliwe? Czy można z tego wybrnąć?
    Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    Z poważaniem
    Michał Jasiński

  3. Dzień dobry,
    Dnia 24.10.2017 roku zostałem zatrzymany do kontroli przez niemiecką policję. Niestety nie miałem na ten konkretny dzień wypisanego kontrolbucha (auto 3,5t DCM-bus) zostałem ukarany mandatem (50eur), który został na miejscu u policjanta opłacony. W dniu dzisiejszym tj. 07.03.2018, czyli po niemalże 4 miesiącach otrzymałem pismo, które mowi o kontynuacji tamtej sytuacji z 24.10.2017 i dopłacie 103,50 euro za brak 28 dniowego wpisu w tachobuchu. Czy w tym przypadku mogą kontynuować mandat? Czy po upływie tego czasu to jest możliwe?
    Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    Z poważaniem
    Michał Jasiński

    • Witam, pytanie czy kwota 50 Euro, która Pan uiścił była całkowita kwotą mandatu, czy została pobrana jako zabezpieczenie na przyszły mandat?
      Pozdrawiam

  4. Witam, dostałem mandat z niemiec według którego przekroczyłem prędkość poza terenem zabudowanym o 35 km/h gdzie dozwolona to 80km/h. Lecz nie określono kwoty jaką miałbym zapłacić tylko każą mi się przyznać czy to ja faktycznie (zdjęcie niewyraźne) prowadziłem lub ewentualnie wskazać inną osobę. Dopiero wtedy po postępowaniu zostanie określona kwota mandatu i ewentualnie zostanie zatrzymane prawo jazdy. Jednocześnie informują mnie że nie muszę składać informacji które powodowały by ściganie mnie lub osób najbliższych.
    Moje pytanie to jamie zająć stanowisko wobec tego pisma.

    Pozdrawiam

    • Witam, podobnie działo się w Polsce, gdy na podstawie fotoradarów organy zwracał się z zapytaniem kto prowadził pojazd. Można na obecnym etapie już prowadzić rozmowy z niemieckimi organami, aby sprawę umorzyć lub wynegocjować minimalny wymiar kary.

Dodaj komentarz